Producenci filmu "Tajemnica Westerplatte" mają problemy przez swojego głównego bohatera Bogusława Lindę. Aktor rozchorował się na planie zdjęciowym i trafił do szpitala. Podobno przyczyną było lekkie zapalenie oskrzeli. Lekarze stwierdzili jednak, że nie da rady grać i trzeba było przerwać pracę całej ekipy. To spowodowało ogromne problemy finansowe. Producent wykonawczy Robertas Urbonas w rozmowie z Super Expressem powiedział :
"Musieliśmy przerwać zdjęcia z powodu choroby głównego aktora, Bogusława Lindy. Przez ten przestój straciliśmy milion złotych i płynność finansową. To prawda, że mamy problemy finansowe i części ekipy nie zapłaciliśmy wynagrodzenia. Gdyby nie to, że musieliśmy przerwać zdjęcia, dokończylibyśmy film w terminie i nie mielibyśmy tych problemów, które teraz nas trapią. Bo dostalibyśmy ostatnią część pieniędzy od jednego z głównych producentów".
Choć do zakończenia produkcji zostało tylko 15 dni zdjęciowych, na razie nie można kontynuować pracy. Producent liczy jednak, że w marcu będzie można wrócić na plan. Gdy film zostanie skończony Polski Instytut Sztuki Filmowej przeleje ostatnią transzę z 3,5 mln złotych przeznaczonych na produkcję. Dołożą się także pozostali koproducenci. Premiera "Tajemnica Westerplatte" jest przewidziana na wrzesień.
1-3/3
To normalne że ludzie chorują :| To nie jego wina!
To już przesada ,jeśli Linda nie stanął przed kamerą to musiał być to ważny powód ,w tym wypadku choroba ,coś producenci zakłamują fakty,Boguś należy do prawdziwych zawodowców i nie sądzę aby dla kaprysu mógł zawalić zdjęcia.
moim zdaniem on jest kiepskim aktorem!ech...:/strasznie nijak wypowiada te swoje kwestie...a najlepszym aktorem w Polsce jest B.Szyc...nie ma co ukrywac idealnie wpasowuje sie z kazda role,a teksty wypowiada bardzo płynnie i z zyciem,az chce sie go ogladac....mozna to porownac choćby w "radce w ciemno"
1-3/3
Najnowsze komentarze