Agencja Nano
Ujawniono już wyniki sekcji zwłok Brittany Murphy. Z raportu wynika, że aktorka zmarła z powodu zapalenia płuc i zatrucia lekami, dostępnymi tylko na receptę. Na razie nie wiadomo kto przepisywał Britt leki, które ją zabiły. Koroner wykluczył przedawkowanie narkotyków i wpływ osób trzecich na jej śmierć.
Na pewno ta ekspertyza na nowo wywoła dyskusję, która zaczęła się po śmierci Michaela Jacksona. Gwiazdy są coraz częściej uzależnione od silnych leków, zdobywanych nielegalnie. Lekarz Jacksona - Conrad Murray najprawdopodobniej ucieknie od odpowiedzialności za podanie gwiazdorowi śmiertelnej dawki leku. Ile jeszcze gwiazd straci życie, nim ktoś się zajmie tym problemem?
Przypomnijmy, że Brittany Murphy zmarła w swoim domu w Los Angeles. Jej matka znalazła ją nieprzytomną pod prysznicem i wezwała pogotowie. Od razu rozpoczęto reanimację, ale niestety nie udało się jej uratować.